W okresie letnim klimatyzacja to niezbędny element w funkcjonowaniu niemal każdego biura. O klimatyzacji w biurze pisaliśmy już w jednym z naszych artykułów. Zapewnia komfort, a także zwiększa wydajność pracy. Wszyscy korzystamy z niej czerpiąc
orzeźwiające korzyści, jednak jak się okazuje… klimatyzacja może również dyskryminować. O co chodzi?
Klimatyzacja jako narzędzie seksistowskie?
Brytyjski dziennik „Daily Telegraph” w jednym ze swoich artykułów opisał klimatyzację jako godzącą w kobiety. Autorzy tekstu zarzucają producentom tego rodzaju urządzeń,
że ich projekty uwzględniają parametry fizjologiczne mężczyzny, nie są zaś dostosowane do potrzeb kobiet. Naukowo rzecz ujmując przemiana metaboliczna u mężczyzn odbywa
się niemal o jedną trzecią szybciej niż u kobiet, co oznacza, że potrzebują oni niższej temperatury. Kobiety dla pełnego komfortu pracy potrzebują średnio o 4 stopnie
Celsjusza więcej niż mężczyźni. Jednak standardy regulujące zasady działania urządzeń klimatyzacyjnych tych różnic nie uwzględniają, na co oburzają się feminiści/feministki.
Do„Daily Telegraph” dołączył „Washington Post”, który postawił hipotezę o podstawach termicznych dyskryminacji kobiet w miejscu pracy.
Czy to ma sens?
Wiele osób uważa, że tego typu refleksje nie dość że są przesadzone, to na dodatek śmieszne i bezsensowne. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że rzeczywiście standardy
regulujące pracę urządzeń chłodzących nie były zmieniane od przeszło 50 lat. Typowa temperatura ustawiana w biurach to 21 stopni Celsjusza, jest ona dostosowana do warunków
40-letniego mężczyzny ważącego 70 kg. Zmiana tego modelu mogłaby przynieść sporo korzyści. Holenderscy naukowcy kibicują tej idei wskazując na niekorzystne konsekwencje niższej
temperatury w biurach – wspominają o większym zużyciu energii, co skutkuje globalnym ociepleniem.
O ile temat „dyskryminacji klimatyzacyjnej” jest kontrowersyjny i może wzbudzać skrajne uczucia, o tyle korzyści płynące z posiadania klimatyzacji (bez względu na standardy)
w domu czy biurze nie pozostawiają wątpliwości: po prostu warto!